środa, 1 stycznia 2014

You and I forever and ever. Rozdział 5

*** Oczami Leny***
Jak Niall tylko odjechał poszłam wziąć prysznic. I się ubrać ( w to co na obrazku) Nosiłam swojego Niall'a na koszulce i było mi lepiej :). Zaraz potem zadzwoniłam do Sheyli spytać się jej jak się czuje i czy też płakała. To normalne- powiedziała- jak Harry pierwszy raz wyjeżdżał też płakałam teraz się do tego przyzwyczaiłam-powiedziała.Możemy się spotkać- spytała- poszłybyśmy do 1D world, kupiłabym sobie kartonowego Niall'a-powiedziałam i się zaśmiałam. No ok będę za 10 minut- powiedziała Sheyli i się rozłączyła. Pojawiła się w mgnieniu oka. Szybko wzięłam portfel i wyszłyśmy. Pomimo tego że było późne lato słońce bardzo mocno świeciło i wiał wiatr. Uwielbiałam takie pogody. Gdy tylko weszłyśmy do sklepu zleciały się fanki. Potem mogłyśmy spokojnie robić zakupy prawie. Jak kupiłam tekturowego Niall'a i mnóstwo innych rzeczy. Sheyli kupiła sobie tekturowego Harry'ego. Gdy wychodziłyśmy spotkałyśmy paparazzi i musiałyśmy odpowiedzieć na kilka pytań np: Jak się czujemy po wyjeździe chłopców w trasę i takie tam. Potem poszłam do Sheyli. Szczerze mówiąc ona to miała chatę. Oprowadziła mnie po całym domu Nigdy nie interesowało mnie to jak mieszka Harry ale szczerze mówiąc żałuję. Tak wygląda na zewnątrz -->



 Przedpokój jak się wchodzi
do środka --.>

Salon *.* --->
Ich sypialnia na górze a powyżej

jadalnia na dole :)




Łazienka na górze _____>
Ten pokój Sheyli pokazała tylko i wyłącznie mi Harry dowie się dopiero jak wróci. 


Potem napiłyśmy się kawy i rozmawiałyśmy. Mówiłam Sheyli jaki to ma piękny dom. Ona mi powiedziała że wie że to jest dziewczynka i na 100 % nazwie ją Darcy. 
Bardzo się ucieszyłam. Potem wróciłam do domu i poszłam spać
__________________________________________________________________________

Sorki że taki krótki ale pisałam na szybko :(( Mam nadzieje, że wam się spodoba :))






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz